sobota, 12 listopada 2011

#8

Czy to nie jest przykre? Zachowanie dzisiejszych dzieci? Niebawem będą rządzić naszym krajem, a teraz??? Teraz siedzą z kumplami, popijają alkohole różnego rodzaju, trzymając przy tym papierosa, albo skręta w jednej i najnowszy model telefonu w drugiej ręce. Nie wiem. Mnie osobiście to przeraża,
Jak zawsze szłam do szkoły drogą przy podstawówce. Chyba była to godzina wychowania fizycznego, bo widziałam, że dzieciaki idę do sali gimnastycznej, która znajduje się kawałek drogi od szkoły. Gdy ich zobaczyłam takich radosnych, pełnych życia i miłych ( z daleka tak to wszystko wyglądało) zatęskniłam za dzieciństwem... Od 3 lat, kiedy chodzę tamtą drogą niemalże dzień w dzień, zrozumiałam jak bardzo szybko leci czas. Nieustannie... Starzejemy się. Wszyscy, ale nie o tym mowa. Wracając do tematu. Przechodziłam koło tej szkoły, zadowolona z dzieci, jak już wspomniałam. Kiedy podeszłam bliżej normalnie myślałam, że jestem gdzie indziej. Te wszystkie uśmiechnięte mordki przestały być uśmiechnięte, miłe słowa zamieniły się w wulgaryzmy, a pomoc jaką miały dawać kończyły się na pilnowaniu, żeby młodsze dzieci nie wybiegły na ulicę... dobre i to. Chyba.
Moją uwagę przykuł mały blondynek z dużymi, niebieskimi oczami. Na pierwszy rzut oka urodzony aniołek. Wystarczyło chwilę na niego popatrzeć, żeby ściana pozorów runęła jak zamek z kart. Krótko mówiąc: M A S A K R A !
Idzie takie dziecko z kapturem na głowie, telefonem w ręku (gdy byłam w jego wieku cieszyłam się z tamagochi i nie miałam pojęcia, że takie telefony kiedykolwiek pojawią się na świecie... w sumie to wcale mnie to nie obchodziło), słuchawkami w uszach i spodniami z krokiem w kolanach, krzyczy do swojego "ziomalka" stojącego tuż obok i wypluwa ślinę co kilka kroków.
-Mother of God.
To nasunęło mi się na myśl. Wtedy miałam tylko nadzieję, że z mojego młodszego brata nie zrobi się takie COŚ.
Chyba powiem rodzicom, że wypasiony telefon komórkowy dla niego to nie jest dobry pomysł... Jeszcze nie.

Miłej nocy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz